Co pamiętam? Zadzwoniła ciocia. Okazało się że za półtorej godziny mam samolot. Wtuliłam się w niego. Spędziliśmy tak część czasu. Chciałam z tam tąd wyjść, ale złapał mnie za nadgarstek i pocałował. Byłam w szoku. Gdy się ode mnie oderwał od razu wybiegłam z jego domu. Charlie, dlaczego?
Zauważyłam wolne miejsce i usiadłam po stronie okna koło jakiejś marchewkowowłosej okularnicy .Włożyłam słuchawki i puściłam pierwszą lepszą wylosowaną piosenkę. Airplanes. Wsłuchałam się w każde słowo. Pod koniec utworu pojawiła się stewardessa. - Witamy i dziękujemy za wybranie naszej lini lotniczej. Startujemy za 5 min. Prosimy o zapięcie pasów. Wraz z zakończeniem piosenki wyjełam słuchawki. Zaraz mam mp3, a gdzie moja komórka? O cholera.... Została u Charliego. Zaraz, ja mam tam jego numer, jedyny kontakt z nim... Nie...
- Hej, jestem Ruth - usłyszałam koło siebie i się uśmiechnęłam
- Hej, ja Lisa - podałyśmy sobie ręce.
- Jesteś z Californii? - zapytała cicho. Widać, że jest dość nieśmiała i skryta w sobie.
- Tak, właśnie wracam od cioci, a ty?
- Lecę do przyjaciółki. Jestem z Port Talbot - gdy to powiedziała, coś sobie przypomniałam. Nie pożegnałam się z Alex!
ALEXIS
Po rozmowie z dziewczyną, postanowiłam ze musze sie spotkac z Leo. Szybko wyciągnęłam telefon i napisałam chlopakowi sms-a . Chwilę później bylam juz w parku i przemierzałam alejki aby dojść do pięknej fontanny. Usiadłam na jednej z ławek i czekałam aż w końcu go zobacze. Nagle jak na zawołanie ujrzałam bruneta. Wyglądał tak cudownie i cały czar prysł i na jego szyje rzuciła się jakas blondynka a on ją pocałował. Szybko wstalam i wybiegłam z parku. Doskonale wiedziałam gdzie biegne i chwile później stałam pod domem Lisy. Zapukalam do drzwi i otworzyla mi jakas kobieta
- dziendobry czy jest moze lisa - zpytalam próbując opanowac drżenie głosu a kobieta sie zasmucila
-kochanie Li wróciła do Californi - powiedziała kobieta a ja rozbeczałam się jak małe dziecko.
*Charlie*
Nie rozumiałem. Zauroczyła mnie, do szaleństwa. Pocałowałem ją. Było dobrze.
A teraz?
Siedze u siebie na kanapie i mam włączony telewizor. Nie ma jej. Uciekła i wyjechała. Czy jeszcze ją zobaczę?
1 rok później...
*Charlie*
- Kocham Cię Charlie - wyszeptała mi do ucha, a ja się uśmiechnełem.
Przytuliłem ją mocno i zrobiono nam zdjęcie.
- Następna - wyszczerzył się Mike. Ah, ten ochroniarz. Podeszła do mnie wysoka, smukła blondynka o zielonych oczach, a serce mi staneło na kilka sekund. Trwa M&G. Jest Leo. Jestem ja. Jest Mike. Ale przede wszystkim jest ona. Lisa.
Leo
Zobaczylem ze charlie podniósł i okręcił wokół własnej osi pewną piękna blondynke. A potem cos do niej szepną a dziewczyna zaczęła płakać i do mnie podbiegła
- jest tu Alex - zpytala przytulajac mnie s ja zrozumialem czemu charlie sie tak przeją to Lisa
- nie mam pojecia ale ty jestes boze co sie dzialo z tobą a zresztą idz do naszej garderoby pogadamy pozniej- skonczylem i puściłem blondynke która pobiegla tam gdzie jej powiedziałem
Nagle poczulem ze przytula mnie jakas dziewczyna spojrzalem na nią i ujrzalem
- alex ????
*Charlie*
- Jeszcze raz dziękujemy - po tych słowach leo i alex poszli do sali prób, a ja do garderoby, gdzie czekała na mnie blondynka.
- Ja też Melody - wyszeptała i dała mi całusa w policzek. Tylko w policzek...
- Zaraz zamykają budynek - powiedziałem nieco zachrypnięty po koncercie.
- Charlie... Jest sprawa.... Moja ciocia wyjechala nie mowiac nikomu. I ten... Nie mam klucza...
- W takim razie zostajesz u mnie - zdecydowalnie - masz mi cosik do wyjasnienia.
Leo
Po koncercie udalem sie do sali prób a tam mocno przytuliłem do siebie dziewczyne
- czemu nie dzwonilas -zpytalem smutny siadając i ciągnąc ją tak ze usiadla mi na kolanach .
- balam sie ze po tym jak przeszliscie bgt nie bedziesz chciał się ze mną widywać
Nie moglem w to uwierzyc
- obiecaj ze juz więcej nie odejdziesz -poprosilem a ona szspnela obiecuje i pocalowala mnie w policzek a potem sie zarumienila. Jejku ona jest taka niesmiala. Nagle drzwi sie otworzyly i staną e nich ochroniaz
- leo zamykamy juz wiec musicie isc - powiedzial a ja tylko kiwnąłem głową i wyszedlem ciągnąc dziewczyne za reke.
*Lisa*
Charlie zamknął za sobą drzwi swojego pokoju.
- Przepraszam, że mósisz spać ze mną, ale mama wyjechala do cioci Marry na dwa tygidnie i zamkneła swój pokój i gościnny zabierając klucz - wyjaśnił. Nie miałam mu tego za złe. Wręcz przeciwnie. Cieszyłam się w duchu jak głupia.
- Spokojnie. Dziękuje że pozwoliłeś mi zostac. Jestem glodna, wiec zrobie nam kolacje a ty biegiem phd prysznic, bo potem ja ide - popatrzył na mnie wzrokiem pedofila - nie nie naraz. Co z tego ze bedzie szybciej. Osobno i bez dyskusji. Wyszłam z pokoju i zeszłam po schodach. Przygotowałam tosty. Nagle uslyszalam skrzypabie schodow. Odwrocilam sie i zamarlam. Dresy. Tylko i wylacznie. I on. I jego oczy. I jego usta.
Leo
Szybko weszlismy do mnie do domu a dziewczyna zdjela buty .
Nie zdejmuj butow - powiedzialem a ona tylko sie uśmiechneła i weszla na schody
- najpierw przywitamy sie z moją mamą i braciszkiem jak jest
*Charlie*
- Lisa teraz ty - uśmiechnąłem się pogodnie.
- Charie, ja... Ja...
Ka BUMMMMM
jest już nowy rozdzialik a 6 jest w trakcie pisania
Więć tak żyjemy i mamy sie dobrze, troche czekaliście ale już jest ;*
DO NEXTA aniołki ;* ;* ;3
Ka BUMMMMM
jest już nowy rozdzialik a 6 jest w trakcie pisania
Więć tak żyjemy i mamy sie dobrze, troche czekaliście ale już jest ;*
DO NEXTA aniołki ;* ;* ;3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz